Projekt przekroczył półmetek

16 stycznia 2014   Cekcyn  Gostycyn  Imprezy  Kęsowo  Lubiewo  Śliwice  Sport  Tuchola     Komentarze: 1

Szanse na wystartowanie w Finnmarksløpet rosną z każdym dniem

Krzysztof Nowakowski ze Śliwiczek trzeci raz podejmuje próbę wystartowania w trzecim co do długości na świecie wyścigu psich zaprzęgów. Wyścig odbywa się Norwegii zawsze na początku marca. 500 kilometrową „pętlę” zaliczył dotąd jeden Polak Dariusz „Biegnący Wilk” Morsztyn. Pierwszą próbę, na dystansie 500 kilometrów, podjął w 2008 roku, jednak nie udało mu się dotrzeć do mety. Rok później ukończył wyścig na 36. pozycji (2 dni, 22 godziny i 37 minut).

Finnmarksløpet jest najdłuższym i najcięższym europejskim wyścigiem jest. Jest to najbardziej na północ zlokalizowany wyścig na świecie. Jego start i meta są w Alta, największym mieście najsłabiej zaludnionego regionu Norwegii, Finnmarku.

Temperatury na trasie spadają poniżej -40 stopni Celsjusza (w 2006 roku w jednym z punktów kontrolnych, mieście Karasjok, odnotowano minus 43,6 stopnia Celsjusza), a ilość światła słonecznego jest o tej porze roku znikoma. Maszerzy pokonują 500 lub 1000 kilometrów. Na krótszym dystansie zaprzęgi liczą do 8 psów, a na dłuższym maksimum 14.

Po drodze jest odpowiednio 6 i 10 punktów kontrolnych, oddalonych od siebie o kilkadziesiąt kilometrów. Podczas wyścigu przez subarktyczną tundrę poważnym utrudnieniem jest nawigacja i brak punktów orientacyjnych. Maszerzy nie mogą też korzystać z pomocy z zewnątrz (z wyjątkiem depozytów na chceckpointach), ani używać GPSów czy telefonów.

Czy Krzysztofowi Nowakowskiemu uda się wystartować w tym najbardziej prestiżowym europejskim wyścigu? Zależy to również od powodzenia akcji na portalu polakportafi.pl Za pośrednictwem tego portalu można wesprzeć finansowo wyprawę. Do czwartku (16.01) udało się pozyskać 4150 zł. Do powodzenia akcji potrzebne jest 8 tys. zł. Z borów na Finnmarksløpet bannerProjekt zostanie ufundowany jeśli do godz. 18.00 16 lutego otrzyma co najmniej 8000 zł wsparcia. Powiedzieć, że się pomogło w zrealizowaniu tej wyprawy warte jest wydania pieniędzy. Tym bardziej, że Krzysztof Nowakowski za wsparcie oferuje dodatkowo warsztaty z psimi zaprzęgami , przejażdżki, zdjęcie z dedykacją wykonane podczas wyścigu i wiele innych atrakcji w swojej Bazie Psów Zaprzęgowych w Śliwiczkach (www.syberiada-adventure.com).

W tekście wykorzystano fragment artykułu Jakuba Czajkowskiego „Polak w Finnmarksløpet” ze strony forumextremum.pl

Komentarze

comments

1 komentarz

Dodaj komentarz

© 2018 Tucholanin.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by WordPress | Made by: jahudesign.pl